Z tej strony Monika i Tomek. Całe życie mieszkaliśmy na Górnym Śląsku i choć to niezwykły region, postanowiliśmy rzucić się na jakiś czas w wir przygody i wyruszyć w podróż. Do tej pory nasze wojaże skupiały się na Bałkanach, byliśmy kilka razy w Chorwacji, Bośni i Hercegowinie, Czarnogórze i Bułgarii, głównie skupiając się na poznawaniu tych państw od ich górskiej strony. Tym razem wyprawa będzie dłuższa. Jej początkowym przystankiem będzie Grecja, w której spędzimy 8 dni w oczekiwaniu na samolot do Wietnamu. Gdzie trafimy później? Los pokaże.
Rezygnujemy z wynajmowanego mieszkania, Monika rzuca pracę w korporacji, a ja zabieram ze sobą tablet z myślą o tłumaczeniu napisów do filmów, bo tym właśnie się zajmuję.
Skąd nazwa bloga? Pewnie niejeden z Was pomyślał dokładnie to samo, co nasz kolega Michał, gdy dowiedział się o naszych planach. Kilkukrotnie zresztą z niedowierzaniem powtórzył to pytanie i tak zapadło nam ono w pamięć, że w zasadzie nie mieliśmy wyboru. I choć na blogu będą relacje nie tylko
z tego azjatyckiego kraju, to jego nazwa się nie zmieni.
Posty na bloga będziemy pisać oboje, czy regularnie? Niczego nie obiecujemy, ale się postaramy.
Blog w zamyśle powstał jako platforma do dzielenia się zdjęciami i historiami z naszymi znajomymi i rodziną, ale jeśli podeślecie komuś link do naszych przygód, to oczywiście będzie nam bardzo miło. Nie przewidujemy reklam, ale jeśli ktoś ma ochotę, może nam postawić symboliczną kawę.
Wierszyk w zakładce z kawą napisałem ja, nie AI, wbrew podejrzeniom Moniki.😎
Jeśli chcecie otrzymywać powiadomienia mailowe o nowych postach na blogu, skorzystajcie z formularza kontaktowego albo po prostu dajcie nam znać w inny sposób. Wyślemy Wam wtedy zaproszenie do ekskluzywnej grupy osób będących zawsze na bieżąco. Niestety blogger.com przewiduje tylko 10 miejsc dla subskrybentów, więc warto się spieszyć. Postaram się coś lepszego ogarnąć przez 3rd party, ale to może chwilę potrwać.
